piątek, 12 lipca 2013

Summer in Denmark | kilka godzin w cudownym Hvide Sande




Duńskie wybrzeże jest naprawdę piękne...
A jeszcze piękniejsze latem...

Pięknych plaż takich jak tutaj, nie widziałam jeszcze nigdzie...

Tata wpadł z wizytą, więc objazdówka to tu, to tam gotowa. Pogodę mieliśmy wypasioną - słoneczko, ciepełko i bezchmurne niebo. Godzinka jazdy i jesteśmy na miejscu. Środek tygodnia, tłoków jak zwykle nie ma. I like it. Najpierw spacer piękną plażą i kamienistym molo w Hvide Sande, małe rozeznanie w terenie, poszukiwanie magnezu na lodówkę {niestety bezskutecznie} po sklepikach i decyzja,  aby ruszyć w drogę. Jedziemy dalej.

Jak wiecie w Danii poruszanie się rowerem nie stanowi żadnego problemu i w gruncie rzeczy możecie dostać się z jednego końca na drugi przemierzając ten piękny kraj. A wybierając się w te strony auto praktycznie Wam jest nie potrzebne. 












Zamiast rowerów, mamy mojego tititka. 
Zatrzymaliśmy się przed piękną latarnią morską. Wejściówka 40kr i możecie podziwiać przepiękne widoki na wschodnie wybrzeże. Plaże w tym rejonie są przepiękne, piaszczyste, długie i dosłownie mogę powiedzieć, że dzikie. Wydmy, prawdziwy klimat skandynawski, roznoszący się wokoło zapach wędzonych ryb.... 
Pisząc, czuję bryzę muskającą skórę mojej twarzy...




Søndervig to kolejna spokojna nadmorska miejscowość. Uwielbiana przez Duńczyków i Niemców. Spacer uroczymi uliczkami, w otoczeniu typowo duńskich, klimatycznych domków potrafi człowieka wprowadzić w błogi stan. Tutaj już zdecydowanie więcej ludzi, i na ulicach i na plaży, dlatego zdecydowanie wole plaże w Hvide Sande. 
Bunkry niemieckie z czasów II wojny światowej to nie lada gratka dla miłośników historii i niezła atrakcja turystyczna. Ostatnie wiadomości jednak wskazują na to, że będę usuwane z plaż, ze względu na niebezpieczeństwo dla turystów i środowiska. Więc jeśli chcecie je zobaczyć na żywo, to musicie się śpieszyć...









Bardzo lubię te strony... 
Choć wpadam na kilka godzin, zawsze wypoczywam i ładuję baterie...
Brak tłoków i dzikie tereny, potrafią działać cuda...


Tylko ja, słońce, ciepły piasek i szum wody...

Lato.....

10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. zgadzam się z Tobą... można się zakochać!

      Usuń
  2. Rety Tobie to dobrze, mieć to wszystko w zasięgu ręki...Zamierzasz już tam zostać na stałe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz i za to lubię Danię - wszędzie jest w miarę blisko.
      Hmmm, czy na stałe - nie wiem jeszcze. Czas pokaże, póki co uczę się pilnie języka i pracuje. I planuje kolejne podróże.
      Wszystko wyjdzie w praniu ;)

      Usuń
  3. Czuję że tam mogłabym odpocząć. Pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham Danię całym sercem i oglądając te zdjęcia jeszcze bardziej żałuję, że jak na razie nie miałam okazji poczuć klimatu duńskiego wybrzeża, posiedzieć na jednej z tych przepięknych plaż i poczuć ten wiatr, to słońce... Pięknie tam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś przyjdzie czas i na Ciebie. Mam nadzieję, że trochę duńskie namiastki będę w stanie przekazać Ci przez tego bloga ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń

Dziękuję, że tutaj zajrzałaś/zajrzałeś!
Rozgość się....