czwartek, 29 sierpnia 2013

Bo każdy kocha Starówki .... WILNO



Kto nie kocha Starówek? No, niech podniesie rękę...
Nikt? Naprawdę? Cieszę się bardzo!


Ja kocham całym sercem. Uwielbiam się gubić w malutkich i czasem ciasnych uliczkach, w ciszy analizować każdy z domów, prześwietlać okiem ich mury i badać historię. Obserwować spacerujących ludzi, turystów, słuchać brzdąknięć ulicznych grajków, chować się za rogiem aby "trzasnąć" jakąś fotkę z ukrycia. Starówki mają dusze. Są klimatyczne, urzekają i pozwalają wpaść w zapomnienie. Nie potrzebne są żadne mapy, aby odkrywać ich bogactwa... 

Jedna z takich Starówek, w której zakochałam się od pierwszego zobaczenia, znajduję się w Wilnie na Litwie. Do Litwy mam ogromny sentyment z wielu powodów, głównie osobistych. Jest to kraj przepiękny, bogaty w masę cudownych miejsc. Plusem Litwy jest wielkość - z jednego krańca na drugi można się dostać w jakieś trzy godzinki. Ale o tym w kolejnych postach, nie będę tutaj zamulać długim tekstem. Zdjęcia, to to, co jest najważniejsze na tym blogu!

Chodźcie ze mną na spacer...
Na spacer po pięknej Wileńskiej Starówce...







Uważam, że zwiedzanie Starówki najlepiej rozpocząć spod Katedry Wileńskiej, głównego punktu na mapie miasta - przynajmniej ja zawsze tak robię. Przy Katedrze znajduje się monument króla Giedymina. A już z daleka widać Basztę Giedymina z której rozpościera się przepiękny widok na Starówkę i miasto. Koniecznością jest wejdźcie na górę - dla zdjęć, widokow, a w samej Baszcie "posmakujecie" ciut burzliwej historii Wilna i Litwy. Wejściówka tylko 5 litasów. 












Już na dole, zawsze przechodzę przez maleńki park, w którym przysiadam na fikuśnej ławeczce i podziwiam w strugach promieni słońca Katedrę i ludzi. Mała chwila relaksu przed "wchłanianiem" jednej z najpiękniejszych części Wilna.






Po kilku sekundach wytchnienia uderzam na wprost, czyli w Pilies gatve. Urocze kafejki, restauracje, sklepiki z ludowymi wyrobami. Śmiechy, rozmowy, przyjemne dla ucha dźwięki płynąca z gitary chłopaka o czarnych włosach... Fajnie się spaceruje w takiej atmosferze pomiędzy tymi starymi kamienicami...



















Jedną z ważniejszych ulic jaką trzeba zobaczyć będąc w Wilnie jest Literatu gatve, której nazwę {podobno} nadano na część Adama Mickiewicza, który mieszkał właśnie tam w jednym z domów. W 2008 roku grupka genialnych artystów postanowiła ożywić tą niszczejącą ulicę - ozdobili ją literackimi dziełami sztuki. 


W tym żółtym budynku na wprost mieszkał Adam Mickiewicz.






Czas ruszać dalej.... przed siebie....
















W tych ulicznych labiryntach można się pogubić, zatracić... Powiem Wam jednak, że to wychodzi mi tylko na dobre {oczywiście jeśli dysponuje się sporym zapasem wolnego czasu}. Za każdym razem, gdzieś za rogiem wyłaniają się coraz to piękniejsze kamienice, galerie, klimatyczne malutkie kafejki. To nic ze zniszczone, opuszczone czy zdewastowane. To nic, że zamazane farbami. Na prawo na lewo. Piękne to. Wszystko tam jest piękne, a mnie najbardziej urzekało światło słoneczne, z którym ja i mój aparat bardzo się zaprzyjaźniliśmy...

Nie kończę ze Starówką tylko na tym jednym poście. Będą jeszcze. Ile? Nie wiem... Może dwa, może trzy. Nie dam Wam szansy pochłonąć jej o tak, od razu za jednym zamachem...

Pięknymi miejscami trzeba sycić się powoli...


Pozdrawiam,
Żanet









8 komentarzy:

  1. W kwestii tytułu - ja nie jestem wybredna, kocham po prostu piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bedąc teraz w Grecji, obmyślaliśmy ze znajomymi kolejną wyprawę. Padło na Litwę, łotwę i Estonię. Twoje informacje i przepiękne zdjęcia bardzo mi się przydadzą w planowaniu wycieczki.

    a w tym żółtym domku mieszkał Adam Mickiewicz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żanetka, przecudne zdjęcia (jak zawsze), i mój ukochany Gałczyński!!!!! jejku, chyba mam dużo do nadrobienia na Twoim blogu.....

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie Tam ! I tak, zgadzam się, starówki są najwspanialszym miejscem zaraz po górach rzecz jasna. Aczkolwiek najpiękniejsze starówki chyba mają niemcy i brytyjczycy w tych swoich małych miasteczkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Żanet jestem po wielkim wrażeniem .. tak piękne zdjęcia .. fantastyczne .. masz talent ..są inspiracją dla mnie

    pracowałem nad projektem w Wilnie 8 lat temu i włóczyłem się często po mieście, które polubiłem .. cudownie je ujęłaś na zdjęciach .... widok z wieży Gedymina jest fantastyczny niezwykle ujęłaś starówkę zeń ...
    i tam też po raz pierwszy zobaczyłem te kłódeczki zakochanych na moście ..
    pięknie sfotografowałaś zaułki .. wiele z nich z dawnej dzielnicy Żydowskiej niestety tylko budynki pozostały ..
    no i wzruszyłaś mnie Gałczyńskim wiele jego wierszy lirycznych znam na pamięć :^))

    bardzo ciepło Cię pozdrawiam i tak się cieszę, że pokazujesz swoje zdjęcia i piszesz inspirujące notki

    myślę, że spodobała by Ci się także i ta przepiękna starówka :^) .. ale Ty sfotografowałabyś ją nieskończenie piękniej
    http://peregrino-pl.blogspot.com/2013/03/wiosenne-wspomnienia-24-godziny-w.html

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne zdjęcie ! byłam 2 tygodnie temu w Wilnie ;) niektóre zdjęcia mamy takie same :)) jednak Wilno nie zrobiło na mnie tak dobrego wrażenia jak na Tobie !
    ale zdjęciami ujęłaś to co tam najpiękniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wooow, oöe zdjec, Ajka powinna wracac, juz wszystko pokazalas na Twoich pieknych zdjeciach ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękna...miasto moich Dziadków, jeszcze w nim nie gościłam, choć właściwie tu i teraz z Tobą, tak ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tutaj zajrzałaś/zajrzałeś!
Rozgość się....