poniedziałek, 9 września 2013

Dragør... bo warto czasami stanąć w miejscu




Dragør to urocza, malutka wioska, położna jakieś 15 minut drogi od Kopenhagii, na wyspie Amager. Okupowana przez mieszkańców stolicy, przyjezdnych turystów z różnych zakątków Danii, a także świata.

Jest to moja druga wizyta w tej przeuroczej małej mieścince, choć pierwsza nie należała do udanych - było bardzo zimno, deszczowo więc podziwiałam widoki z auta, marząc o powrocie i o zdjęciach, jakie bym tutaj popstrykała. Bach, moje prośby się ziściły... Ci co śledzą fanpage'a Travel Detox na facebook'u wiedzą, że poprzedni weekend spędziłam w Kopenhadze u bliskich znajomych. Było cudownie rowerowo ze słońcem i deszczem. Przy okazji ładnej pogody, M&M zabrali mnie w kilka miejsc, w tym do Dragør...

Jeśli ktoś jest takim maniakiem fotograficznym, jak ja, to znalazł się w genialnym miejscu. Labirynty wąskich, brukowanych uliczek usłane żółtymi domkami z czerwonymi dachami otoczone drzewkami, kwiatami, latarenkami... Pstryk, pstryk, pstryk... Nie ma końca. Czas płynie tutaj bardzo, ale to bardzo powoli i spokojnie. Uśmiechnięci mieszkańcy, zarażają swoją pogodą ducha... Chcesz czy nie chcesz, odwzajemniasz uśmiechy i radości. I jest pięknie! Ahhh, co za atmosfera! Ciężko uwierzyć, że taki klimat można znaleźć niecałe 15km od tłocznej i "zabieganej" Kopenhagi. Już snuję w myślach, jak pięknie musi tu być w okresie Świąt Bożego Narodzenia... 




















Każde drogi w Dragør prowadzą do portu z którego rozpościera się piękny widok na most łączący Danię ze Szwecją, którego jedna cześć znajduję się w tunelu pod wodą, a gdzieś w połowie wyjeżdża się na ten właśnie most widoczny na zdjęciu niżej. Przejażdżka jest dość droga {200zł jedna strona}, ale wierzę, że daje sporo frajdy. W porcie zjeść można świeżą lub smażoną rybkę lub owoce morza, podawane z frytami i duńską remoulade, a pragnienie koniecznie trzeba ugasić zimnym Carlsbergiem. 










Z deszczowej Danii, specjalnie dla Was...
Żanet

21 komentarzy:

  1. Kocham blogowanie! Moge dzieki temu odwiedzac miejsca, o ktorych nie mialam pojecia :*
    Sliczna ta wies, ale musze powiedziec, ze bardziej przypomina mi polska niz niemiecka czy szwajcarska, ksztalt domow i te zolte, piaskowe fasady spotyka sie czesto w Polsce wlasnie.
    Buzka!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu i to jest właśnie piękne w blogowaniu =)
      no ja w PL nigdy nie widziałam takich wsi, a szkoda. Poczytałam trochę o tej, budownictwo jest typowo holenderskie, ponieważ w którymś tam wieku król jakiśtam sprowadził Holendrów do Danii aby nauczyli roli głupich Dunoli (bo oni pojęcia o rolnictwie nie mieli). Holendrzy zaczęli budować to i owo. I teraz możemy podziwiać ich pozostałości ;)

      Usuń
    2. Oj toc nie mowie, ze w Pl masz takie ladne wsie! Ale forma budynkow i kolor scian o wiele bardziej przypomina polskie budownictwo niz niemieckie czy szwajcarskie. Kussi

      Usuń
    3. Aż ja blondynka, ale z Twojego tekstu wywnioskowałam że chodzi ci że takie wsie to się w PL spotyka ;) no nic, mniejsza o to, najważniejsze że się dogadałyśmy =)

      Usuń
  2. Przepięknie i taaak spokojnie, po prostu cudownie!!! No i zazdroszczę tego Pstryk, Pstryk, Pstryk w labiryncie uliczek :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo spokojnie. Uwielbiam gubić się w takich miejscach, za każdym rogiem jakiś skarb się odkrywa... ;)

      Usuń
  3. uwielbiam takie wioski, mają w sobie tyle ciepła i magii.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super zdjęcia, pięknie oddają klimat Dragør. Ciocia Żaba wpadają do nas częściej a jeszcze odkryjemy sporo fajnych miejsc razem :) bużka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana i witam na blog ;) Będę, będę wpadać do Leosia i Tymka ;) może uda Nam się jeszcze razem poodkrywać Danię ;)
      Buziaki, czekam na wieści jak wrócisz do domku!

      Usuń
  5. Ty z aparatem w takim miejscu to coś pięknego. Jakie tam wszystko zadbane. Marzyłoby mi się aby w Polsce tak było...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahha, dziękuję - aż buraka strzeliłam ;) oj, mi też... jak jadę do PL to najczęściej mi się za tym porządkiem tęskni...

      Usuń
  6. Pięknie! Co za malownicze miejsce i tak czysto, wszystko zadbane...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drui czysto to jest w całej Danii, ostatnio jak rodzice u mnie byli - to nie mogli się nadziwić że nawet a malutkiej wsi, gdzie 3 domy na krzyż, pięknie wszystko poprzycinane, nie pozarastane... no ale to już jest ich mentalność =) marę, aby w PL się tego też nauczyli, ale jeszcze długa droga przed nami..

      Usuń
  7. Żanet, chcę tam jechać natychmiast!!! uwielbiam takie klimaty, przepięknie! no i cudne zdjęcia:)
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to dawaj kochana, już czekam na ciebie :*

      Usuń
  8. Nawet nie wiesz, jak Ci zazdroszczę :D Cuuuuuudnie tam jest! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie - bloga uzupełniam o vlogi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialne zdjęcia! :) Strasznie klimatyczne ujęcia i kolorystyka, po prostu boskie! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Są wąskie uliczki więc muszę tam jechać ! Jak tam pięknie !!

    OdpowiedzUsuń
  11. Robisz piękne zdjęcia. A to miejsce mnie zachwyciło... :) Jak każde w Danii. Przejażdżka mostem to rzeczywiście frajda! Cudownie jest spoglądać przez okno pociągu i wpatrywać się w wodę...

    OdpowiedzUsuń
  12. piękne zdjęcia, aż chce się tam być, pozdrawiam pięknie
    Ella

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tutaj zajrzałaś/zajrzałeś!
Rozgość się....