sobota, 7 września 2013

{ Klub Polki na obczyźnie } Kulinarnie po Danii



Post ten opublikowałam jakiś czas temu na potrzeby projektu Klubu Polki na obczyźnie, do którego należę. Drogie Polki, jeśli jeszcze nie słyszałyście o Klubie to zapraszam Was serdecznie na oficjalny blog { klik }




DANSK MAD OG MADKULTUR


W Danii mieszkam ponad 5 lat. Kuchnia duńska była i jest mi nieznana. W gruncie rzeczy jest bardzo podobna do Naszej rodzimej. Lubią dania mięsne, ziemniaki, warzywa, sałatki, a także fastfood'y {bo kto ich nie lubi}. Nie miałam okazji kosztować typowo duńskich potraw, więc nie napiszę czy jest to kuchnia zdrowa czy nie. Na pewno musi być dobra, sycąca i jest dość tłusta, więc co za tym idzie, także do najzdrowszych nie należy. Na duńskich stołach często goszczą ryby i owoce morza. Duńczycy nie stronią od słodyczy i wszystkiego co słodkie – mają nawet słodkie ziemniaki, marynaty do mięs, słodkie śledzie i buraczki czerwone.

Najsłynniejszą duńską potrawą jest SMØRREBRØD, czyli "danish open sandwich", czyli po naszemu tzw "otwarta kanapka". Jest to kromka ciemnego chleba „rugbrød” posmarowana masłem i... I właśnie po posmarowaniu zaczyna się kanapkowa wariacja. Bo odmian smørrebrød jest bardzo dużo. Nawet nie sądziłam, że aż tyle! Każdy kładzie co i jak lubi oczywiście, ale w internecie można znaleźć masę przepisów jak poprawnie taka duńska kanapka ma wyglądać. Na chlebku często lądują krewetki, jaja, boczek, pomidory, ogórki, sałata i inne warzywka, pasztet, cebula, mięso wołowe, sery, buraczki, itd itp. Na jednej z duńskich kulinarnych stron znalazłam ponad 100 przepisów na smørrebrød! Jest jeden warunek - smørrebrød jemy widelcem i nożem!
A oto przykładowe smørrebrød:
  • STJERNESKUD - przygotowana z krewetek, smażonych filetów rybnych, koperku, pomidorów, sałaty, cytryny i chleba żytniego, czasami z ogórkiem i kawiorem;
  • PARISBØF przyrządzana jest z mięsa mielonego, surowego żółtka, cebuli i buraczków lub kaparów na rugbrød;


  • SMØRREBRØDSMAD – plastry pieczeni wołowej na zimno, cebula, sadzone jajko na chlebie rugbrød;

  • H.C. ANDERSEN – przygotowana z boczkiem wędzonym, pastą, wątróbką, galaretką, plastrami pomidora i rzodkiewką;


  • FLÆSKESTEG - przygotowane z pieczeni wieprzowej znanej jako flæskesteg, masła z ogórkiem i buraczkami lub czerwoną kapustą; Więcej przepisów smørrebrød znajdziecie tutajtutaj i tutaj.

FLÆSKESTEG to kolejna tradycyjna duńska potrawa. Jest to schab wieprzowy pieczony razem ze skórką, który podaje się ze smażoną czerwoną kapustą i karmelizowanymi ziemniakami. Jest to tradycyjna wigilijna potrawa serwowana w każdym duńskim domu w dzień Wigilii Bożego Narodzenia.


LEVERPOSTEJ to nic innego jak pasztet wieprzowy. Jest to narodowe smarowidło, uwielbiane przez wszystkich Danes. Serwowane także w Boże Narodzenie i Wielkanoc. Często podawane jako danie główne - domowej roboty i pieczone w piekarniku. Bardzo smaczne i aromatyczne. Po raz pierwszy właśnie w Danii spróbowałam taki pasztet na ciepło.


FRIKADELLE to wieprzowe mielone kotleciki, tak samo uwielbiane przez Duńczyków jak cała reszta, którą wypisałam wyżej. Bardzo często goszczą na duńskich stołach, w czasie świąt i podczas innych uroczystości lub jako dodatek na kanapki.

RIS Á L'AMANDE jest to pudding ryżowy z bitą śmietaną, wanilią i pokrojonymi migdałami. Tradycyjnie serwowany jest wieczorem w Wigilię specjalnie z małą niespodzianką - w jednym z podanych deserów jest cały migdał. Ten kto go znajdzie otrzymuję mały podarek - mandelgave.



ÆBLESKIVER - kolejny tradycyjny deser świąteczny. To takie małe pączusie smażone w specjalnej patelni. Podawana z owocami lub dżemem truskawkowym i bitą śmietaną lub cukrem pudrem.


Z tych potraw Dania według mnie znana jest najbardziej znana. Oczywiście jest sporo innych dań, ale tylko te zaprezentuję w moim kulinarnej prezentacji. Wpływy zagranicznych cuisine zakłócają powoli duńskie tradycje. Młode pokolenie z łatwością przeskakują na kuchnie lekką i zdrową - co wychodzi im to na dobre, a na stołach goszczą bardziej nowoczesne potrawy we włoskich, chińskich czy tajskich smakach. Jeśli macie ochotę poczytać więcej na ten temat tradycyjnego jadła, zapraszam do lektury tutaj i tutaj.

Dania słynie także z restauracji NOMA, lukrecji, "Danish Pastry", słodkości Anthon Berg, marcepanu, masła Lurpak, serów, piwa Calsberg, słodkich śledzi, słodkich marynat. Jest to bardzo mięsożerny kraj. Średnio na rok, na jednego Duńczyka przypada ponad 75 kg wieprzowiny i 35 kg wołowiny. Dodatkowo po dorzuceniu kurczaków, kaczek i ryby, uzbiera się dość spora ilość kilogramów spożytego mięsa. Jest to także ziemniaczany kraj - uwielbiają je i jedzą dość często. Nie znajdziecie tutaj twarogu ani niczego co kiszone - dla Duńczyka kiszone znaczy zepsute. Brak kiszonych ogórków, kapusty. Jedyna możliwość to polskie sklepy, których w Danii jest kilka. Przy kupnie serów, musicie uważać, bo często kupno takie produkty może się źle skończysz - ale o tym przekonacie się już po otwarciu... Uwierzcie mi na słowo - niektóre śmierdzą tak okropnie, że bez wietrzenia domu ze smrodku się nie obejdzie!

Duńczycy chętnie jedzą w zaciszu domowym, ponieważ wypad do restauracji jest dość bolesny dla portfela. Chodzą, od czasu do czasu - większych miastach pewnie częściej. Ogólnie w restauracjach jest drogo. Wypad dwuosobowy do restauracji to wydatek 150-300 zł, oczywiście zależy to od miasta i standardu danej restauracji. Najczęściej Danes wolą pichcić coś w domku lub wyskoczyć do fast food'a. Uwielbiają szybkie i oczywiście niezdrowe żarcie. Często spotkane są tutaj małe kioski lub przyczepy tzw. "pølsevogn" sprzedające tradycyjną duńską czerwoną kiełbaskę "rød pølse". Chińskie knajpy, bary szybkiej obsługi, pizzerie i kebaby cieszą się tutaj ogromną popularnością.

Restauracja NOMA w Kopenhadze jest najlepszą restauracją na świecie i Europie. Noma z dwiema gwiazdkami Michelin już drugi rok jest na pierwszym miejscu listy 50 najlepszych restauracji na świecie { sprostowanie - w tym roku spadła na 2 miejsce, po tym jak spora grupa klientów trafiła do szpitala z objawami zatrucia}. Restauracja prowadzona jest przez René Redzepi. Sprawdziłam na oficjalnej stronie restauracji czy istnieje możliwość rezerwacji stolika {z czystej ciekawości} - niestety brak miejsc do kwietnia tego roku. Ceny dla waszego dobra niech lepiej zostaną tajemnicą =)




* * *


Subiektywne menu po mojemu, czyli to co Duńczycy lubią jeść każdego dnia. Oczywiście w niektórych przypadkach trzeba brać poprawki, bo każdy człek żywi się inaczej.
Śniadanko
- musli lub płatki z jogurtem
- kanapka lub bułeczka z żółtym serem i dżemem
- czarna kawa + coś słodkiego
Duńczycy piją ogromne ilości czarnej kawy kilka razy w ciągu dnia.
Frokost {11.00-13.00} traktowany jest jako obiad
- smørrebrød
- ciepły pieczony pasztet
- gotowane warzywa z frikadelle
- dania rybne
- sałatki śledziowe {nie przepadam bo są robione na słodko, ale  polecam spróbować śledzie w sosie carry - podobno dobre}
Kolacja
- flæskesteg z ziemniakami i gotowanymi warzywami
- duńska grochówka "gule ærter", tradycyjna zimowa zupa
- ryby takie jak dorsz, śledzie czy flądra
- krewetki, owoce morza
- warzywa gotowane tj. brokuł, kalafior, marchew, buraczki, por, groszek zielony, czerwona kapusta
- pieczona kaczka
Desery
- truskawkowy pie {popularny letnią porą - wyśmienity}
- æblekage {duszone jabłka posypane bułką tartą i posiekanymi migdałami, serwowane z dużą ilością bitej śmietany}
- pandekager {naleśniki z owocami lub dżemem i posypane brązowym
cukrem}
- koldskål {słodkie mleko z masłem, wanilią i sokiem z cytryny, podawane ze specjalnymi ciasteczkami}
- æbleskiver {takie małe, duńskie pączki, świąteczny desert}
- ris à l'amande {wyśmienity, serwowany w Święta i nie tylko}
- ciastka "danish pastry"
Napoje & alkohole
- soda vand {coca-cola, pepsi, fanta}
- vand {woda; w Danii woda z kranu jest bardzo dobra}
- kaffe {uwielbiana czarna, filtrowana}
- øl czyli piwo
- vin {Duńczycy lubią bardzo pić wina czerwone, białe}
- akvavit {spirytus wyprodukowany z ziemniaków}
- hyldeblomstsaft {słodzony napój przyrządzany z kwiatków białego bzu, rozcieńczany z wodą}
- gløgg {gorący poncz z czerwonego wina, brandy i sherry z rodzynkami i migdałami serwowany w Święta i zimę}
- varm kakao {gorące kakao}
- różnego rodzaju soki owocowe {ciężko tutaj kupić sok z pomidorów}


Niestety, na temat duńskich restauracji za wiele tutaj nie skrobnę, bo rzadko w nich bywam. W typowo duńskiej z tradycyjną kuchnią nigdy nie byłam. A szkoda, ponieważ przy produkcji tego post'a poszerzyłam swoją wiedzę na temat Danii, tym razem od strony kuchni. I wiem, że przy najbliższej okazji wybiorę się skosztować flæskesteg lub duńskiej grochówy. Na pewno przy wizycie w Danii warto się pokusić i skosztować wyżej wymienionych potraw, smakołyków czy deserów.


☆ ☆ ☆


Ja sama uwielbiam gotować!
I gotuję prawie codziennie - kuchnia włoska, polska, chińska, tajska, duńska... all around the world =) A ponieważ od maja moje gusta kulinarne się zmieniły - przeszłam na wegetarianizm, więc tym bardziej kuchnia duńska, typowo mięsna, mnie w ogóle nie obchodzi... Od czasu do czasu goszczą smørrebrød, bo my Polacy kanapeczki lubimy =) I deserki też lubię robić i jeszcze bardziej lubię je jeść. Podaję Wam przepis na jeden z tradycyjnych "krismasowych" duńskich deserków. PYCHOTA!
{ Ris à l'amande }


Potrzebujecie:
- litr mleka {tłuste, ja używam 3.5%}
- 130 gr. ryż {tutaj mają taki specjalny do tego deseru, ja mogę  polecić taki do risotto - nadaje się}
- jedna laseczka wanilii {jeśli brak, można zastąpić cukrem waniliowym}
- 75 gr. cukru
- szczypta soli
- 75-100 gr. grubo posiekanych migdałów
- 1 i 3/5 szkl. śmietany 36% {ja używam 38%, 36% ni ma}

Nagrzać piekarnik do 200C.
Ryż przepłukać, wsypać do rondelka i zalać mlekiem. Zagotować, stale mieszając. Zestawić z ognia. Laskę wanilii przekroić, wyskrobać ziarenka. Ziarenka razem z laską połączyć z ryżem, dodać sól i cukier. Pudding przełożyć do naczynia żaroodpornego, przykryć pokrywką i wstawić do piekarnika na 30 minut.  Pudding pozostawić do ostygnięcie. "Wyłowić" laskę wanilii. Połączyć z migdałami. Śmietanę ubić na bitą śmietanę i łyżką delikatnie łączyć z ryżowym puddingiem. Zostawić pudding na kilka minut, aby się "przegryzł". Wyłożyć w miseczki, polać sosem wiśniowym lub innym np. dżemem truskawkowym. I zjeść =D Velbekomme =)

P.S. Jak wspomniałam wcześniej, z deserem tym związana jest wigilijna tradycja, którą Duńczycy pielęgnują do dnia dzisiejszego. Fajna zabawa dla dzieciaków, jak i dorosłych. Podczas mieszania z posiekanymi migdałami, dorzuć jednego całego migdała. Nikt nie wiem komu się trafi... Szczęściarz otrzymuje zawsze jakiś mały świąteczny podarek tzw. mandelgave.



☆ ☆ ☆


Na ostatni punkt odnośnie znanych restauracji, marketów, targowisk dość ciężko mi odpowiedzieć, ponieważ Herning to dość małe miasto. Nie ma tutaj żadnych targowisk czy bazarów. Ja sama często zaopatruję się w tureckim sklepie, bo mają super warzywa, owoce, ryż czy bulgur. Jak mi wiadomo w większych miastach takich jak Kopenhaga, Aarhus, Odense bez problemu można takie miejsca znaleźć. Jeśli chodzi o restauracje czy knajpki w Herning mogę polecić takie miejsca:
A Hereford Beefstouw w Lund, koło Herning
Karma w Herning {fajne promocje}
Charolais Kroen w Herning{tradycyjna kuchnia duńska}

W centrum jest kilka fajnych barów i knajpek. Bez problemu znajdziecie chińskie jadłodajnie czy kebaby, które serwują żarło w przystępnych cenach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że tutaj zajrzałaś/zajrzałeś!
Rozgość się....