niedziela, 20 października 2013

w Krakowie.... { powroty }



W Krakowie byłam jako nastolatka w 6 lub 7 klasie podstawówki. Mało pamiętam... Gdyby nie zdjęcia, pamiętałabym jeszcze mniej. Kilka zdjęć w albumie, przypomina mi o tamtej wizycie. Zdjęcie ze smokiem, na Wawelu. Mieszkając na wsi, wyprawa do miasta takiego jak Kraków była ogromnie ekscytująca. Wtedy o zagranicznych miastach mogłam tylko pomarzyć, lub pozwiedzać je w TV lub palcem po mapie. Kilkanaście lat temu Kraków wydawał mi się taki ogromny. Sądziłam, że dostanie się z jednego punktu do drugiego zajmie przynajmniej całe wieki, a już na pewno kilka godzin... Mały człowieczek myśli ogromnie...

I bach. Wróciłam do Krakowa. Tak spontanicznie. Aby spotkać po raz pierwszy blogowe koleżanki - Magdę i Kasię. Po tylu latach miasto mnie mile zaskoczyło. I wiecie co, wcale nie jest takie ogromne jak mi się kiedyś wydawało! Wszystko jest w zasięgu ręki, bardzo bliziutko... =) Te kilka godzin spędzone w Krakowie utwierdziły mnie w przekonaniu, że w niektóre miejsca warto wracać... A do Krakowa na pewno wrócę nie raz. Choćby po to, aby poszwendać się z prędkością ślimaka po Kazimierzu... 

Dziękuję dziewczyny za cudowne spotkanie! 
Cieszę się ogromnie, że miałam okazję Was spotkać.
Mam nadzieję, że nie było to nasze ostatnie spotkanie...



A to my - Madzia, ja i Kasia. Czyż nie jesteśmy piękne???



























To by było na tyle z Krakowa. Zdjęć nie za wiele, ale miłe wspomnienia zostaną... A na koniec dobra nuta... Bednarek.






Irlandzkie posty się robią...
Proszę o chwilkę cierpliwości.



Uściski...
Żaneta

21 komentarzy:

  1. Podobają mi się Twoje spojrzenia na to Kraków, ciekawa interpretacja:)
    Fajnie patrzysz...

    OdpowiedzUsuń
  2. aś się rozpisała dzisiaj!!! przeczytałam:) i też czekam na kolejne spotkanie... zdjęcia jak zwykle piękne.. no ale Bednarek... ehhh szkoda gadać..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dałam czadu... wydaje mi się że i tak za dużo, ale mam nadzieję, że czytają =) ja tyle to jeszcze przeczytam ;)
      dziękuję Madzia, podeśle Ci jej na maila ;)

      A Bednarek... no wiem... szkoda gadać.... piosnka dla Ciebie =)

      Usuń
    2. a tak w ogóle ta nuta to specjalnie dla Ciebie ;)

      Usuń
  3. pochwale sie, ze nigdy w Krakowie nie bylam ;) Nawet szkolna wycieczke ominelam :D
    Kurcze, treba bedzie nadrobic!
    Spotkania zazdroszcze, chociaz ja swoje z Magda tez niedawno mialam ;)
    Co do zdjec, uwielbiam ptaki i kolorowego maluszka. Buzka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia wszystko przed Tobą ;) koniecznie, bo to bardzo klimatyczne miejsce, kto wie może kolejne spotkanie uda się zrealizować ;) wiem, wiem, słyszałam że bardzo fajna dziewczyna z Ciebie ;)

      Buziaki kochana! :*

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. =) a kogo nie! piękne jest, nie dziwię się że kocha je tyle osób ;)

      Usuń
  5. Kiedy Ty zrobiłaś te wszystkie zdjęcia ?? :) Super było Was spotkać, mam nadzieję, że powtórzymy to wkrótce hehe. Ja właśnie do Wiednia wróciłam i już mi sie tęskni, ja chcę do Krakowa .......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi, w czasie spaceru. Kasia dzięki za pokazanie Kazimierza, zakochałam się w tym miejscu. Następnym razem spędzę tam więcej czas, bilety są bardzo tanie ode mnie, więc kto wie może zjawię się tam wkrótce ;)

      Usuń
  6. Jestescie jak Trzy Gracje :) FAjne musza byc takie spotkania... Krakow znam, ale bardzo ciekawo pokazalas mi jego nowe oblicze :)
    Pozdrawiam dzis z Miasta Swiatel :))
    Nika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nika dzięki wielkie ;) o tak, takie spotkania są świetne, nie spodziewałam się że będzie to możliwe tak szybko, no ale jak widać dla chcącego nic trudnego! Oby częściej...
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  7. Tyle piękna w jednym mieście rozpoczynając oczywiście od #1 :^) .. zdjecie z gołębiami w locie rewelacja!! .. wspaniała kompozycja .. fajnie, że Cię gołębie tak posłuchały :^)) .. zdjęcie z barką nad bulwarem Wiślanym bardzo mi bliskie .. trzymam kciuki, że za kilka lat będe mieszkał jakieś 250 metrów od tego widoku :^)) i biegał tam i jeżdził na rolkach jak często się da ..
    a zdjęcia z Kazimierza to miód dla mej duszy
    bardzo Ci dziękuję za tak sentymentalną dla mnie podróż .. miałaś piękne niebo w Krakowie
    pozdrawiam bardzo ciepło :^)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Piotrze, z tymi gołębiami to był niezły czad... w jednym momencie zerwały się wszystkie do lotu, pięknie to wyglądało. Z Madzią modliłyśmy się tylko o jedno - aby żadna niespodzianka na nas nie spadła ;D hihihi... no a zdjęć trochę popstrykałam, i to jest the best!

      Dziękuję jak zawsze za miłe słowa! ;) serducho się raduje!

      Trzymam kciuki za plany, wiesz jakie ;) I mam nadzieję, że i Ciebie kiedyś poznam osobiście ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. fajna historia z gołębiami ! .. tak pieknie się dla Ciebie skomponowały :^))
      .. a śmieszna historia bo tak dokładnie miałem z gołębiami na stateczku spacerowym w Kazimierzu nad Wisłą ... było miło samotnie cichutka ale w ostatnie chwili przed odpłynięciem nadciągnęła wycieczka szkolna i dzieciaki zaczęły karmić ptaki .. zleciało się ich multum no i nieżle mnie 'zbombardowały' :^))

      .. przepiękne zdjęcia .. masz piękny talent uchwytywania obrazów .. bardzo dziękuję za kciuki i byłoby mi tak bardzo miło poznać Ciebie osobiście jeśli los da nam taką szansę .. bardzo ciepło pozdrawiam :^)

      Usuń
  8. U mnie też Kraków sentymentalnie tylko trochę z innej perspektywy :) Piękna relacja!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolorowy maluszek przed jedną z restauracji na krakowskim Kazimierzu - pamiętam jak dzisiaj :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja uwielbiam takie powroty. Właśnie się nosze z zamiarem odwiedzenia kolejny raz Krakowa. To miejsce ma taką aurę, że chce się tam wracać non stop. Fajnie, że się spotkałyście. Po zdjęciu widać, że było wesoło. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale cudownie. Mieszkałam w Krakowie kilkanascie lat i widze zmiany! Maluszka nna mur nie było!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tutaj zajrzałaś/zajrzałeś!
Rozgość się....