niedziela, 12 stycznia 2014

Komu w drogę, temu czas ... Dookoła wyspy Kos.



Kos przywitał nas deszczem.
Ale był to bardzo przyjemny deszcz. Troszkę nas to zaskoczyło, bo spodziewaliśmy się lejącego z nieba żaru... Ale po dotarciu do hotelu, personel nas uspokoił. Przez kolejne dni czeka nas tylko słońce, słońce i jeszcze raz słońce. Ahhh, to mi się podobało.

Pierwszy dzień luz bluz. Relax na basenie, odstresowanie przy drinku i książce. Kolejny zaplanowany na objazdówkę wysepki - auto wypożyczone ma na nas czekać już od rana. Pobudka, śniadanie, pakunek i jazda w drogę.

Wyspa Kos do największych nie należy, zajmuję powierzchnię około 290 km². Wszędzie jest blisko, pod ręką. Piękne plaże zajmują aż 112 km wyspy - piękne, ze złotym piaskiem, długie i nie które sprawiają wrażenie dzikich. Ruszyliśmy przed siebie... 





Wjechaliśmy troszkę w głąb wyspy. Wiele domostw stało pustych, opuszczonych i zaniedbanych. Wiele budowli rozpoczętych i niestety nie pokończonych. Zapomniane przez ludzi i czas. W pięknie położonych miejscach, z widokiem na morze. Właśnie w jednym takim uroczym miejscy trafiliśmy na tą małą kapliczkę. Sądziliśmy, że pusta w środku. Myliliśmy się, ktoś musiał tu być przed Nami, o czym świadczyły zapalone świeczuszki. 







Pieliśmy się dalej w gorę, a widoki stawały się coraz piękniejsze. Pogoda zaczęła coś szwankować, zaczęło się chmurzyć i padać. Postanowiliśmy skierować się do rozsławionego miasteczka Zia. Wierzcie mi, na każdym kroku widać piękne kapliczki, kościółki z niebieskimi dachami... Skryte w odległych miejscach, wśród drzewek oliwnych, owocowych krzaczków. Coś niesamowitego!












Na tą plaże trafiliśmy przez przypadek... Nie napiszę wam gdzie się znajduję, nie pamiętam. A nie byłam wtedy też na tyle zorganizowana, aby mieć ze sobą jakiś skrawek papieru i długopis. Czas na mały lunch, chwilę wytchnienia. Plaża cudowna, ze złotym, drobniutki piaskiem. Dookoła porozrzucane kolorowe skały! Pierwszy raz takie widziałam. I te chmury wyłaniające się za wzgórz - wow, wow i jeszcze raz wow! Nie mogłam się powstrzymać, obfotografowałam je chyba ze wszystkich możliwych stron ;) 







Kolejny przystanek przerósł nas wszystkich. Jedno z najpiękniejszych miejsc na wyspie. Okolice Kefalos, na wzgórzu, rozpościerały się zapierające widoki. Turkus wody, połączony ze złotem piasków i białą zabudową sprawiał, że nie miałam ochoty się stamtąd ruszać. Widzicie ta małą wysepkę w oddali? Magia. Znajdziecie tam dwie bazyliki, wybudowane na przełomie V wieku i zniszczone przez trzęsienie ziemi. Jedna z nich została odbudowana przez włoskiego architekta w 1932 roku. 




Miasteczko Kefalos też prezentuję się pięknie. Uroczę, małe, kolorowe. Dość podniszczone, ale chyba w cały jego urok. Widziałam tam jedne z najpiękniejszych uliczek. Spokojne, żyjące swoim rytmem, bez pośpiechu. Otoczone cytrusami, turkusem i malutkimi knajpkami z lokalnym żardełkiem... 









Na koniec zostawiliśmy sobie twierdzę Antimachia, wybudowaną między XIV a XV wiekiem przez Zakon Rycerzy Św. Jana. Ruiny zajmują dość sporą powierzchnię, teren dość zapuszczony - porośnięty był chwastami, więc musieliśmy uważać aby w jakieś gąszcze nie wpaść, bo źle by to się skończyło. Pozostałości po twierdzy robią wrażenie, ile to już czasu sobie stoją i dumnie królują nad wyspą. A widoki przepiękne! Akurat trafiłam na rewelacyjne chmury - mój filtr polaryzujący był w siódmym niebie, tak jak i ja! Rezultaty widać na zdjęciach poniżej!

















A już wkrótce czas na kolejne greckie miejsca! Czekacie????





love & hugs

żaneta

21 komentarzy:

  1. Żaneto .. nie mam słów tak piękne niebo i domy i morze .. Myślę że Twoje zdjęcia mogłyby ozdabiać strony National Geographic tak niezwykły mają klimat .i czuć w nich Twoją pasję aby uchwycić ten moment piękna.. Podziwiam i bardzo ciepło pozdrawiam Jesteś nieustającą inspiracją :^))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piotrze dziękuje! Trafiliśmy tego dnia na różne anomalie pogodowe, ale pod koniec jak widać w Twierdzy niebo zrewanżowało się pięknymi chmurami. Haha, dziękuję - wiesz kiedyś miałam profil na NG, ale nie mam pojęcia jak oni działają, jakie reguły tam rządzą, niestety nikt do moich zdjęć nigdy nie docierał... I konto usunęłam. Zawsze na pierwszych planach były zdjęcia prawdziwie profesjonalne, od ludzi którzy robią to zawodowo sprzętem który kosztuje kilka moich wypłat... Nie ma możliwości przebicia się dla takich amatorów jak ja, ale temat już kiedyś poruszała Kasia na Rozdrożach, wtedy akurat chodziło o konkurs NG który organizują co roku. Ten blog i ludzie tacy jak Ty są największym szczęściem, bo potraficie napisać pięknie motywujące słowa! I dzięki Wam za to ;)

      Usuń
    2. Dla mnie Twoje zdjęcia sa mistrzowskie i czuje się w nich autentyzm i prawdziwe ukochanie światła i tematu.. Jeszcze raz delektowałem się chmurkami i niebem na Twych zdjęciach .. wielkie wrażenie robią na mnie te z lądem na horyznocie bo to być może była Turcja i inny kontynent :^) ... dajesz nam tak wiele piękna Żaneto bardzo ciepło pozdrawiam ~~~~~~~~~~~~ :^)

      Usuń
  2. Zdjęcia zapierają dech w piersiach.. Cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tam nie jeszcze nie było :) Cudowne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu pewnie będziesz, ale za byłaś w takich miejscach w których mnie nie było ;)

      Usuń
  4. Zdjęcia jak zwykle cudowne! Szczególnie to z błękitnymi drzwiami :-) Piękne niebo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana, Twoje też są piękne! Ale to już wiesz ;) Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  5. zdjęcia jak zawsze piękne, zapierające wdech!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* i pozdrawiam z ziemnej Danii!

      Usuń
  6. czwarte zdjęcie - niezwykły klimat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika a w środku jaki był klimat! Na totalnym odludziu, taka mała kapliczka... Czad!

      Usuń
  7. Ja po pracy w Grecji miałam jej trochę dosyć, ale po kilku latach zaczynam myśleć o powrocie tam, już jako turystka:) Piękny kraj, tylko ludzie dziwni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo kraj piękny, warto do niego wrócić. I jestem przekonana, że poprzednie nieprzyjemności prysną jak bańka mydlana. Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  8. Ja tam chcę! Miłego Żanetko !:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anno pakuj się w samolot, 4 godzinki i jesteś na miejscu! Pozdrawiam cieplutko ;)

      Usuń
  9. Magiczne są te Twoje zdjęcia Żanetko, oko można przy nich nacieszyć. A Grecja sama w sobie już jest piekna i szalenie marzy mi się zwiedzić jej zabytki.
    Serdecznie i cieplutko pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario kochana, dziękuję ci za tak piękne słowa. Widzę, że nie jestem sama co do ciekawości Grecji, skrywa tyle piękna na wiele cudownych podróży. Po podczas jednej, za nic w świecie, nie jest w stanie człowiek wszystkiego zobaczyć... No chyba, że ktoś się wybiera na kilka miesięcy.. W taką długą i bez pośpiechu podróż to ja bym chciala bardzo wyruszyć... Pozdrawiam ciepło!

      Usuń

Dziękuję, że tutaj zajrzałaś/zajrzałeś!
Rozgość się....