wtorek, 25 lutego 2014

Jeden upalny dzień nad wodami Kattegat



Bogense to malutka rybacka miejscowość położona na wyspie Fionia nad wodami cieśniny Kattegat. Rok 2009, koniec czerwca, upalna sobota. Pogoda rozpieszczała, zdecydowanie dzień na przejażdżkę. No to w drogę! Bogense latem tętni życiem, o tej porze był jeszcze dość senne... Powoli budziło się do życia i przygotowywało na zbliżające się tłumy. Bo ta mała mieścinka zmienia się nie do poznania w środku lata. Duńczycy nagminnie tutaj lgną, spragnieni odpoczynku, szumu wody i żeglowania. O tak, żeglowanie w Danii jest bardzo popularne. Letnią porą wszystkie małe łódeczki, żaglówki, żagle, statki i stateczki mają swoje 5 minut. Z troską polerowane, szorowane, sprzątane prze swoich właścicieli czekają na pierwszy rejs.  Fiordy, jeziora, cieśniny upstrzone są wtedy białymi plamkami. Na horyzoncie, po prawej, po lewej, na wprost wszędzie szeleszczą na wietrze żagle. Duńczycy mają to do siebie, że każdy weekend potrafią spędzić po za murami domu. Pakują się w piątki po pracy i ruszają nad morze, jeziora, campingi. Gdziekolwiek aby dalej od domu. Niektórzy z nich praktykują to nawet zimową porą. Rowery na dach, torby w bagażnik i heja przed siebie. Ale wracając do Bogense. Miasteczko jest bardzo urokliwe, typowa mała duńska mieścinka. Zjecie tutaj świeżą rybkę z pachnącą bułą z piekarni, napijecie się kawki z danish pastry, pospacerujecie się wzdłuż brzegu, albo po prostu wyłożycie się  na piasku aby złapać trochę słońca. A dla spragnionych wrażeń zawsze można spróbować sił w żeglarstwie lub wypłynąć na wędkowanie. 





























W piątek wylatuje do Budapesztu na kilka dni. Ponieważ wyskoczyło mi kilka nieplanowanych spraw, posty z Malty musiałam trochę przełożyć w czasie { ale obiecują, że będę }. Po powrocie będę chciała na gorąco pokazać wam stolicę Węgier, a także Wiedeń, gdzie odwiedzę blogową koleżankę Kasie z Kiosc'a. Zajrzyjcie na bloga już w następnym tygodniu, a na bieżąco możecie śledzić mnie na fanpag'u!

Stay tuned,
Żaneta

poniedziałek, 10 lutego 2014

Wrzosowiska Trehøje | na szlaku



Zanim przejdę do "postowania" Malty, pokażę wam kilka ciekawych i wartych uwagi miejsc niedaleko mnie. W Danii, z dala od hałaśliwych miast, gdzie lubię połazić w samotności z dala od aut, ludzi i miejskiego pośpiechu. Tylko ja, aparat i natura. 

Szlaki turystyczne wokół Trehøje, w komunach Herning i Holstebro, są jednymi z najdłuższych w Danii. Mają prawie 176 km długości i podzielone są na osiem różnych tras. Z najwyższego wzniesienia, Tihøje 111 metrów n.p.m., rozpościerają się widoki na Środkową Jutlandię i przepiękne, wręcz niekończące się wrzosowiska. Cały obszar leży na pagórkowatym terenie Skovbjerg Bakkerø, który powstał podczas przedostatniego zlodowacenia jakieś 130.000 lat temu. Wszystkie trasy są oznaczone, nie da rady się pogubić. Wędrówki w tych okolicach to niesamowicie przyjemny detoks, dla ciała i duszy.

Najdłuższy odcinek ma ponad 29 km i biegnie szlakiem, gdzie pod drodze tu i ówdzie natkniemy się na duńskie gospodarstwa przekazywane z pokolenia na pokolenie. Gęste stare, dębowe zagajniki w których można podjeść świeżo zebrane jagódki, polany upstrzone wielobarwnymi kwiatkami, pasące się brązowe krowy, faliste górki, lasy... I wrzosowiska! W których tańczyły radośnie motyle i bzykały w zachwycie pszczółki. Coś pięknego... Idealnie miejsce na aktywny wypoczynek. 

Właśnie w tamtym roku trafiłam tutaj po raz pierwszy. Z Trehøje można rozpocząć trasę nr.1, która ma 28km długości. Był koniec sierpnia, środek tygodnia. Zabrałam się z rana, bo zapowiadał się dość upalny dzień. Niestety nie udało mi się przejść całej trasy, żar lejący z nieba był nie do wytrzymania. Szlak był puściutki. Fajnie wiedzieć, że całe miejsce jest tylko dla Ciebie i nie trzeba się martwić, że coś lub ktoś wejdzie ci w kadr. Przy parkingu znajduje się jeden z trzech średniowiecznych kopców, Trehøje o wysokości 102 metrów n.p.m., skąd według lokalnych rozpościera się jeden z najpiękniejszych widoków w całej Danii. Przy ładnej pogodzie można dojrzeć wydmy Morza Północnego na zachodzie i Hørbylunde Bakker na wschodzie. Na szlaku, jakieś 5km od kopca, rośnie stary dąb Dyrehaven, który ma ponad 1700 lat. Piękne, wręcz dzikie tereny, nietknięte przez człowieka. Tutaj natura jest górą... I mam nadzieję, że już tak zostanie.























Stay tuned...
Żaneta

czwartek, 6 lutego 2014

10 best music festivals in Denmark | let the music play



Przyjeżdżając kilka lat temu do Danii, przyznam się szczerze, mało o tym kraju wiedziałam. A jeśli chodzi o muzykę i festiwale, to nie wiedziałam prawie nic. Wielkie nic. No może, kiedyś mi się obiło o uszy, że Aqua to zespół duński. Ale to rzeczy. 

Wiele osób ceni sobie Danię właśnie za muzyczne festiwale, które letnią porą rozbrzmiewają w całym kraju wszerz i wzdłuż. Z różnych względów postanowiłam przygotować ten wpis. Jednym z nich jest świadomość, że są tam gdzieś zwariowani miłośnicy różnych gatunków muzyki, którzy nawet nie mają pojęcia, że właśnie w Danii takie muzyczne "cuda" się dzieją. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Światowej sławy muzycy, artyści, grupy dają koncerty w miastach, gdzie populacja przekracza trochę ponad 45 000. Weźmy na przykład taki Herning { tutaj właśnie mieszkam }, gdzie w maju Robbie Williams da AŻ dwa koncerty. Można? Jasne, że tak! Wstyd Szczecin!

Ale wróćmy do festiwali. Tak jak pisałam wyżej, każdy znajdzie tutaj festiwale, te małe czy duże, takie jakie lubi najbardziej. Jazz, rock, heavy metal, muzyka klasyczna, pop, rap, muzyka ludowa. Kto co lubi. Pisząc ten post, skupię się na festiwalach najbardziej rozsławionych i najpopularniejszych w Danii. Jesteście gotowi? Super! No to startujemy!


1. ROSKILDE FESTIVAL to jeden z największych i najbardziej rozpoznawalnych znaków Królestwa Duńskiego. Roskilde to 45-tysięczne miasto położone jakieś 30km od Kopenhagi, które co roku zamienia się w prawdziwe muzyczne kilkudniowe pobojowisko. Jest to jeden z największych międzynarodowych festiwali rockowych. Pierwszy festiwal odbył się w 1971 roku, gdzie zagrało 31 grup muzycznych. W 2005 roku liczba zespołów przekroczyła 150, i co roku się powiększa. Grały tutaj takie sławy jak Bob Dylan, Red Hot Chili Peppers, Guns N'Roses, Iron Maiden, Rammstein, U2, Bob Marley, Green Day, Placebo i wiele innych legend muzyki rockowej i nie tylko.  Festiwal trwa całe 8 dni. Po za koncertami, odbywają się także pokazy teatralne, kabaretowe, warsztaty artystyczne, wyświetlane są filmy, wyzwania sportowe, itp. Duńczycy pakują namioty, prowiant, skrzynki browara, ciuchy, i lgną z całej Danii do Roskilde. Większość imprezowiczów spędza tam cały tydzień - na zabawie, drinkach procentowych, ulepszaczach humoru i klimatu, totalnych wariacjach, poznawaniu ludzi. Niezły czad! Impreza prawie 24h na dobę. Bilety dostępne są w kilku opcjach: cały festiwal w cenie 1910kr = ok.1100zł, 3- lub 5-dniowy lub pojedynczy na wybrany dzień. W tym roku Roskilde Festival rozpoczyna się 29 czerwca i trwa do 6 lipca. Więcej info na oficjalnej stronie { klik } gdzie możecie kupić wejściówki czy miejscówki na rozpicie namiotu.

source { klik }
source { klik }
source { klik }
source { klik }

2. NORTHSIDE FESTIVAL odbywa się w Aarhus i jest dość "młodym" festiwalem, bo swoje narodziny miał w 2010 roku. Tak jak Roskilde ma on charakter międzynarodowy. Na NorthSide co roku ściągają światowej sławy artyści - Kasabian, Arctic Monkeys, Snow Patrol, Nick Cave, Lukas Graham i wielu innych. W tym roku szykuję się także niezła impreza, na której zagrają takie gwiazdy jak Lana Del Rey, Ane Brun, Fraz Ferdinand, The National, Rudimental, White Lies, i... lista zespołów w dalszym ciągu się wydłuża. Festiwal rusza 13 czerwca i trwa 3 dni. 3-dniowa wejściówka kosztuje 1295kr = ok. 730zł, jeden dzień 795kr = ok. 450zł. Bilety, info znajdziecie na oficjalnej stronie tutaj { klik }.

source { klik }
source { klik }
source { klik }

3. COPENHAGEN DISTORTION swoją karierę rozpoczął w 1998 roku. Impreza skierowana jest do fanów muzyki klubowej i odbywa się na ulicach Kopenhagi przez 5 dni. Światowej klasy DJ rozgrzewają w rytm znanych, klubowych hitów ludzi z Danii i całego świata. W 2011 roku w imprezie brało udział prawie 100 tysięcy ludzi! Więcej info znajdziecie na oficjalnej stronie imprezy { klik }. 

source { klik }
source { klik }
source { klik }

4. GRØN KONCERT (OPEN AIR ROCK CONCERT) to impreza organizowana w lipcu w największych miastach na terenie całej Danii. Trasa koncertowa zespołów po kraju trwa 10 dni. Pierwszy "zielony koncert" odbył się w 1983 roku, a obecnie został okrzyknięty największą tego typu imprezą Europy Północnej. Większość zespołów to artyści skandynawscy. Bilety dostępne na oficjalnej stronie tutaj { klik }.

source { klik }
source { klik }
source { klik }

5. COPENHAGEN JAZZ FESTIVAL to prawdziwa gratka dla miłośników tego gatunku muzyki. Po raz pierwszy zorganizowany w 1979, odbywa się rok w rok w stolicy Danii. W 2006 roku podczas festiwalu zagrano 850 koncertów, których wysłuchało prawie 260 000 osób. W 2014 Copenhagen Jazz Festival rusza 4 lipca, i będzie trwał 10 dni. Bilety możecie kupić na oficjalnej stronie { klik }.

Joshua Redman | source { klik }
source { klik }
source { klik }

6. THE BLUE FESTIVAL to kolejny znany w kraju i na świecie festwial muzyki jazz i blues, nazywany także "Mini New Orleans Festival". Co roku, przez 4 dni, w mieście Aalborg odbywają się koncerty, w których bierze udział ponad 100 grup i artystów z całego świata. Większość koncertów jest za darmo. Oficjalna strona festiwalu { klik }. 


7. ESBJERG INTERNATIONAL CHAMBER MUSIC FESTIVAL to miejsce dla miłośników muzyki klasycznej/kameralnej. Festiwal odbywa się co roku w pięknym mieście Esbjerg. Więcej informacji i bilety, niestety tylko w języku duńskim, można znaleźć na oficjalnej stronie { klik }.

source { klik }

8. SPOT FESTIVAL to festiwal typowo skandynawski, gdzie promuje się zespoły z Danii, Norwegii, Szwecji i Finlandii, a także z Islandii. Pierwsze koncerty odbyły się w 1994 roku, i organizowane co co roku. Na kilku scenach w Aarhus i okolicach, rok w rok przez kilka dni, ponad 100 artystów i zespołów dają koncerty muzyki współczesnej, od hip-hopu po muzykę elektroniczną. Bilety, program dostępne na stronie { klik }.

source { klik }

source { klik }

9. COPENHELL to miejsce dla miłośników ostrego i ciężkiego brzmienia. Festiwal metalu wystartował 5 lat temu z wielkim sukcesem. I co roku zbiera masę grup i artystów na scenie, a także rzesze nowych fanów. Jest to także największy festiwal tego typu muzyki w Danii. Przez 3 dni, w tym roku rusza 11 czerwca,  na scenie pojawią się takie metalgwiazdy jak Iron Maiden, Megadeth, Redwood Hill czy The Hell. Info, bilety, filmy czy zdjęcia na oficjalnej stronie Copenhell'u tutaj { klik }. 

source { klik }

source { klik }

source { klik }


10. Punkt ostatni zostawiłam na wszystkie inne festiwale, koncerty, te mniejsze i trochę większe, które umilają muzycznie czas mieszkańcom Danii i przyjezdnym. Na oficjalnej stronie www.visitdenmark.com możecie znaleźć listę najpopularniejszych festiwali w kraju. Dania latem to prawdziwa muzyczna mekka. W prawie każdym mieście, małym i dużym, można odpłynąć wsłuchując się w swoje ulubione nuty. Jazz, blues, muzyka klasyczna czy ludowa, country, ostry metal, rap czy pop. Dla każdego coś dobrego. Jak sami widzicie po powyższym zestawieniu.



Pisząc ten post miałam niezłą frajdę, ponieważ nie sądziłam, że kraj ten jest tak przyjazny muzycznie. Mam ogromną nadzieję, że poszerzyłam także wasze horyzonty. Duńskie grupy i ich muzyka znana jest na całym świecie. Jestem pewna, że każdy zna stary kawałek "Barbie World" Aqua'y czy "Aicha" Outlandish'a. Aqua do tej pory jest popularna, bardziej w Danii niż na zewnątrz. W dalszym ciągu tworzą, grają koncerty i wydają płyty. Medina, Nephew, Infernal, Outlandish, Kashmir czy Mew to grupy znane wszędzie i każdemu {no... powiedzmy prawie każdemu}, które w ostatnich latach zdobywały i zdobywają nadal światowe listy przebojów. Tak jak ci artyści, tak i wszystkie festiwale tworzą wspaniałą, nadzwyczaj bogatą historię muzyczną tego kraju.


Stay tuned,
Żaneta