czwartek, 3 lipca 2014

Islandia part IV | W drodze do Höfn - Hverir, Krafla, Dettifoss i przełęcz Öxi






Hello beautiful day!


Budząc się tego dnia i spoglądając przed siebie, w głąb tej niesamowitej krainy, pomyślałam sobie, jak wielką jestem szczęściarą. Mogłabym się budzić każdego ranka z tak pięknym widokiem za okna... Ale to tylko małe marzenie, bo nie wyobrażam sobie mieszkać na Islandii. Wolę cieplejsze klimaty. Białe noce w porze letniej i 24-godziny zmrok zimową porą... Nie, nie wyobrażam sobie takiego życia.... Ale wtedy tam, te dwa cudowne tygodnie w tym raju na Ziemi, pozwoliły abym w Islandii rozkochałam się na zawsze....




Dnia czwartego padła decyzja o tym, aby dostać się do Höfn, w południowej części Islandii. Pogoda jak widać na zdjęciach dopisywała w dalszym ciągu. Było słonecznie i w miarę ciepło, idealnie do odkrywania. Tego dnia mieliśmy ponad 400km do przejechania... A więc zabieram was ponownie na trasę Ring Road! Zapnijcie pasy i w drogę!






Tuż obok miejsca gdzie spędziliśmy noc, znajduje się pole geotermalne u podnóża czynnego wulkanu Krafla, które trzeba koniecznie zobaczyć. Hverir to magiczne miejsce, jakby wyjęte wprost z innej planty. Kolorowe piaski na tle niebieskiego nieba, buchającej i ciepłej pary, i zapachu zgnilizny na prawdę potrafią wprowadzić nieziemski klimat. Wzdłuż pól biegnie kilka tras pieszych, skąd rozpościerają się przepiękne widoki na okolice. 








Kilka kilometrów dalej czekać na was będzie Krafla. Czynny wulkan znajdziecie w północno-wschodniej części Islandii, niedaleko jeziora Mývatn. Ostatnia erupcja miała miejsce w rok mojego urodzenia, czyli w 1984. Wzdłuż wulkanu biegnie ścieżka, skąd można podziwiać piękno tego nieprzewidywalnego i w dalszym ciągu niebezpiecznego dzieła natury. Bo kto wie kiedy obudzi się ponownie...





Wulkan Krafla w całej okazałości






Kierując się na wschód drogą nr 1, w kierunku Egilsstaðir koniecznie zwracajcie uwagę na mijane znaki, aby nie ominąć dwóch wodospadów, według mnie najpiękniejszych jakie dotychczas widziałam na Islandii. Kto oglądał film "Prometeusz" w reżyserii Ridleya? Pamiętacie "niby-luda", który wypił fiolkę "czegośtam" i runął w przepaść potężnego wodospadu? Tak Kochani, to właśnie nad  wodospadem Dettifoss kręcono pierwsze sceny z tego fantastycznego filmu. Dettifoss uważany jest za najpotężniejszy wodospad w Europie. Dzień w dzień około 193 m³ wody na sekundę spada w głęboki na 45 metrów dół. Hałasu spadającej wody nie da się opisać słowami! Jakiś kilometr dalej wysoki na 10 metrów wodospad Selfoss w porównaniu do Dettifoss to pikuś. Ale jest równie piękny!



Wodospad Dettifoss



Wodospad Selfoss

W drodze na wschód mijaliśmy piękne tereny... Dzikie, opuszczone. Ciche i spokojne. Pola lawy w dalszym ciągu pokryte grubą warstwą śniegu, który powolutku topniał w ciepłym świetle słońca. Miejsce nad wyraz piękne, czyste i nietknięte. Czułam się trochę jak na księżycu ;) 



Moje pierwsze w życiu halo widziane na żywo!

Im bliżej byliśmy Egilsstaðir tym zimowy krajobra zaczął ustępować zieleni, niskim drzewom i pochmurnemu niebu. Ze śnieżnej krainy powoli wjeżdżaliśmy w najbardziej deszczowy zakątek Islandii. Jednym z wyczekiwanych odcinków drogi, na który czekałam od samego początku naszej wyprawy, była przełęcz Öxi - droga nr 939. Ten odcinek to prawdziwa gratka dla miłośników off road, gdzie można sprawdzić swoje umiejętności jako kierowca. Było to dla mnie niesamowite przeżycie, bo po takich drogach jeździłam po raz pierwszy. Jak przyznali moi towarzysze podróży - poradziłam sobie świetnie :) Koniecznie pamiętajcie o tym miejscu, warte uwagi!








Islandzki reniferek spotkany po drodze. Śliczne stworzonko!

Naszym celem była malutka miejscowość Höfn. Jednak nie obyło się bez kilku przystanków po drodze! Nie byłabym sobą gdybym nie zatrzymała się w kilku ciekawych miejscach, aby popstrykać paru zdjęć. Na mroczną plaże z czarnym piaskiem natknęliśmy się przypadkiem. Wiało niesamowicie! Ale dla takich widoków warto przewiać głowę!







Tego dnia, od rana, wyczekiwałam aby ujrzeć choć kawałeczek lodowca... Tuż przy Höfn, jak na zawołanie, wyłonił się jeden z jęzorów największego lodowca na Islandii, Vatnajökull. Szczęśliwa i spełniona, mogłam spokojnie zasnąć i zregenerować siły na kolejny dzień.... Bo zapowiadał się równie interesująco...




Cdn...

Stay tuned...
Żaneta

21 komentarzy:

  1. Nie mogę wprost wyjść z podziwu nad Twoimi zdjęciami!!! Cudowne fotografie, Islandia jest cudowna!!! Z niecierpliwością czekam na dalsze części, oby nigdy się nie skończyły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agnieszka z całego serca! Jeszcze nie mam zamiaru kończyć opowieści, a tym bardziej zaprzestać dodawania zdjęć ;) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  2. Patrzę na te zdjęcia i patrzę, wracam na początek posta i patrzę... Wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, dziękuję za patrzenie ;) Bardzo miło mi z tego powodu ;)

      Usuń
  3. Niesamowite są te widoki! Piękne w swojej surowości. I ta przestrzeń.... Cudownie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Zdecydowanie wolę taką Islandię, niż taką skomercjalizowaną.... ;)

      Usuń
  4. Ja nie mogę... Żaneta, jakie foty! Krajobraz to raz ale umiejętność odpowiedniego ustawienia funkcji aparatu to jest wyższa szkoła jazdy. No cuda po prostu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Karolina :* kochana jesteś :)

      Usuń
  5. Pierwsze zdjęcia - gdyby nie te jeziorka, rzeczki i niebieskie niebo - mogłyby spokojnie uchodzić za pocztówki z Marsa :) W sumie jakby założyć odpowiedni filtr... :P
    Piękne kadry i bardzo ładna opowieść.
    Pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Asia ... Wierz mi że w pewnych momentach czułam się jakbym była gdzieś na obcej planecie. Islandia jest niesamowita - taka mała, a taka różnorodna! Cud! Na prawdę, widziałam tyle piękna każdego dnia... Mam nadzieję, że kiedyś tam wrócę.... Pozdrawiam cieplo!

      Usuń
  6. coś czuję że dzięki Twoim wpisom mój wyjazd na Islandię przesunie się z pozycji "kiedyś" na "już" :D piękne zdjęcia, ta część jak na razie podoba mi się najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marta, i cieszę się że decyzja o wyprawie na Islandię przesuwa się na bliższe terminy. Ja powiem co jedno - warto, warto i jeszcze raz warto. Pięknie, cudownie, niesamowicie, magicznie. Pozdrawiam!

      Usuń
  7. ♥♥♥ i jeszcze więcej pięknych zdjęć poproszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już się robi!!!! :) pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Piękne widoki i ta przestrzeń... niesamowite! Podobnie jak w Twoim przypadku to ten kraj to dla mnie tylko turystycznie, mieszkać tam chyba nie dałabym rady. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Magdo... Zdecydowanie turystycznie, no chyba że jakiś przystojny Wiking skradł by moje serce... :D
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  9. Najpiękniejsze jest to że nie ma tam innych ludzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się Tobą Marta! Z żalem wracałam w cywilizowane miejsca....

      Usuń
  10. Żaneto .. brak mi słów tak pięknie .. jesteś aniołem fotografowania nieba :^) .. tęcze nad Dettifoss zupełna magia mogę tylko pomarzyć aby mieć taką piękną pogodę kiedy będę tam wędrować .. musze coś wybrać z Waszej trasy bo będe głównie per pedes i nie dam rady obejść całej wyspy - no może gdybym zwolnił się z pracy ( co jest bardzo kuszącą perspektywą)

    pozdrawiam i ściskam bardzo ciepło i dziękuję za tak wiele piekna :^)

    ps.. takie śliczne usta dziewczyny !!! :^)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piotrze dziękuję, jesteś niezastąpiony pod względem komentowania.. Nikt nie potrafi takich komentarzy pisać jak Ty ;)
      Zawsze lubiłam fotografować niebo, chmury, jakąś magię tam czuję i taką wielką przestrzeń, której nie da się dotknąć...
      Kiedyś na pewno obejdziesz ją całą, ja kiedyś muszę tam wrócić... Gdyby nie pokomplikowanie życia obecnego, kto wie może wróciłabym tam szybciej niż bym się spodziewała... A perspektywa zwolnienia z pracy jest zawsze kusząca, nie ważne co się robi... ;)

      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
    2. 'pokomplikowanie' na pewno pięknie się wyprostuje i wkomponuje w Twoje ulubione niebo i chmury :^) ..
      pięknie to ujęłaś, że jest tam taka przestrzeń, której pragniemy
      .. och tak bardzo kusząca może już za kilka lat kiedy już moje córki będą po studiach .. i wtedy uwolnię się od kierata pracy i będę mógł wędrować na dłuzej .. sam bardzo niewiele potrzebuję :^) ...
      wiele dobrych fal ~~~~~~~~~~~:**

      Usuń

Dziękuję, że tutaj zajrzałaś/zajrzałeś!
Rozgość się....