wtorek, 2 czerwca 2015

[ Kreta part IV ] Ahoj przygodo... Przez gaje, góry i doliny w stronę Sougii


Kreta jest największą grecką wyspą, tak więc objazdówka totalna nie wchodziła w grę. Skupiłam się na rozplanowaniu tego czasu w regionie Chanii. Auto odebrane, serwis pełna profeska. Cztery super dni na trasie. Bajka! Prowiant spakowany, woda są, aparat jest, pasażerowie są... Szczęśliwi ruszyliśmy na południe. Ahoj przygodo! 





Z Chanii skierowaliśmy się na Lakki. Przemierzaliśmy kręte drogi, dróżki, małe wioski i miasteczka. Serpentyna za serpentyną wspinaliśmy się coraz wyżej. Agia, Fournes, Meskla, Lakki. Miasteczka przeurocze, malutkie i klimatyczne. Cisza i spokój. Mikroskopijne knajpki przy drodze, a nich starsi Panowie przy kawie dyskutują "o wszystkim, i o niczym". Kobiety w czerni obserwują wioskowe życie z okien swoich skromnych mieszkań. Każde z miasteczek otoczone przez niekończące się gaje pomarańczowe otula niesamowity zapach kwiatów tychże drzew. Zapach tak intensywny, tak piękny i orzeźwiający, że człowiek nic innego nie pragnie jak tylko stać bez ruchu i wąchać te wszystkie kwiatki, sączyć sok ze świeżych pomarańczy i szamać soczyste owoce. Przesiąkłam tym zapachem do szpiku.... A widoki jak sami widzicie na zdjęciach. Ehhhh, ahhhh i ohhhhh...


Wioska Fournes i gaje pomarańczowe


A tak prezentuje się właśnie miasteczko Lakki - czyż nie jest piękne???!!!



Pomachaliśmy pomarańczom na do widzenia.
Po drodze zaopatrzyliśmy się w kilka kilogramów owoców, słój domowej marmolady pomarańczowej i strzeliliśmy po szklance świeżego soku. Daje kopa! Naszym celem była plaża w malutkiej miejscowości Sougia. Podróżowanie ze mną czasami bywa uciążliwe... Już Wam piszę dlaczego :) Ano dlatego, że mogłabym się zatrzymywać na foto co metr, bo każdy jeden widok wydaję mi się piękniejszy od tego poprzednio chociaż jest dokładni taki sam  jak ten niecały kilometr za nami... Więc jazda ze mną bywa uciążliwa, ale władzę ma zawsze ten kto dzierży kierownicę. Nigdy bym nie przypuszczała, że Kreta jest tak malowniczą wyspą. Zakochałam się w tych drogach nawet tych podziurawionych, serpentynach, wąwozach, górach, polach pełnych drzewek oliwnych, słońcu, słonym morzu, beczących owcach, kamienistych plażach a przede wszystkim w prostej, kreteńskiej kuchni.
















Sougia to malutka wioska leżąca na południu Krety między Paleochorą a Agia Rumeli. Wyjątkowo spokojne miejsce, z kamienistą plażą także dla osób lubiących opalanie w stroju Adama i Ewy, z wpadającymi wprost do morza urwiskami w których pełno jest jaskiń i kamiennych przejść, z których z góry można obserwować okolicę. Na prawdę warto wpaść do Sougii na cały dzień. Chociażby dla samej trasy! Te 70km od Chanii, przez gaje pomarańczowe, góry, wąwozy, cudowne doliny robi wrażenie. Trasa jest przepiękna, co potwierdzają moje zdjęcia. 

Jednym z ważniejszych miejsc do odwiedzenia dla aktywnych turystów jest Wąwóz Samaria, który w połowie kwietnia był jeszcze zamknięty ze względy na górskie roztopy. Jest to najdłuższy wąwóz w Europie o długości 17km, a przejście trasy zajmuje ok. 5-7 godzin. Latem ściąga tłumy turystów, dlatego lepiej wybrać się tutaj późną wiosną lub wczesną jesienią aby w spokoju delektować się pięknem natury. Trasa podobno jest wyjątkowa malownicza, tak więc jest powód aby wrócić na Kretę. A tym powodem jest właśnie wąwóz Samaria.










Po całym dniu wrażeń czas do domu. 
Piękno tego miejsca towarzyszyło nam po całej trasie, także tej powrotnej. Drogi puste... Co jakiś czas mijaliśmy jakieś wypożyczone auto ale najczęściej spotykaliśmy lokalnych lub owce.  W sezonie musi tutaj być dość tłoczno i jestem pewna, że jeżdżenie nie należy wtedy do najprzyjemniejszych. I dlatego też, uważam że podróżowanie przed lub po sezonie jest najlepsze... 

Stay tuned, wkrótce kolejne kreteńskie opowieści.

With travel love,
Żaneta

1 komentarz:

  1. Jak pięknie! A ten wąwóz to zdecydowany powód by się wybrać na Kretę :)
    Dzięki za piękne zdjęcia. Też muszę się kiedyś wybrać na wakacje z rodzicami :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tutaj zajrzałaś/zajrzałeś!
Rozgość się....