środa, 17 lutego 2016

[ KRETA part VIII ] Praktyczne podsumowanie tripa po Krecie



Podsumowanie Krety wreszcie na blogu!!!




Aż sama nie wierze, że w końcu jest tutaj. Na blogu! Bijcie brawo! 
A że niebawem sezon wakacyjny, więc może ktoś coś ściągnie i postanowi ruszyć na Kretę na własną rękę. 
Więc miłej lektury ludzie.... :)


Za dwa miechy stuknie okrągły rok od spontanicznego tripa z rodzicami po tej pięknej wyspie. Z przyczyn techniczno-osobistych zniknęłam z blogowego świata na dłuższy czas, dlatego też zwlekałam z publikacją podsumowania, które czekało w czeluściach wersji roboczych bloga. Wróciłam z nastaniem 2016. I zmierzam do przodu... Pełniejsza chęci do działania a przede wszystkim pisania, z głową pełną pomysłów. Brakowało mi tego! Zaczynamy z nadrabianiem zaległości. Na pierwszy ogień podsumowanie z podróży na Kretę. Zapraszam! 




Kreta na spontanie kosztowała 750zł od osoby. 
A w tym przelot Wrocław - Chania, apartament na tydzień na 3 osoby i wynajęcie auta. Śmieszna kasa, nie sądzicie :)


FLIGHT 

Tutaj póki co Ryanair jest bezkonkurencyjny. Cena 360 zł od osoby w dwie strony. Pewnie ktoś krzyknie: "...przecież można taniej!...". Oczywiście, że można... Ale ja bilety buknęłam jakieś dwa tygodnie przed wylotem. Nas cena usatysfakcjonowała :) Ryanair rulez!


ACCOMODATION

Noclegu na początku szukałam na airbnb.com, ale booking.com okazał się znowu tańszy. Już któryś raz z rzędu... Maleme, mała spokojna mieścina jakieś 25km od Chanii stała się naszym domem na kreteński tydzień. Zatrzymaliśmy się w rodzinnym hoteliku prowadzonym przez Adonisa i jego familię - Ledra Maleme Hotel. Fajna miejscówka, mały basenik, restauracja na miejscu z przepysznym jedzeniem przygotowywanym przez Babcie Adonisa. Chwila z klapka i w 5 minut człowiek jest na plaży. Czy polecam - tak, zdecydowanie! Do wglądu  Ledra Maleme Hotel na booking.com i Ledra Maleme Hotel na tripadvisor.co.uk 


CAR RENTAL

Stronka ta sprawdziła się przy wynajęciu auta w Maroko, więc postanowiłam po raz drugi skorzystać z Economy Car Rentals na Krecie. I po raz drugi śmiało mogę polecić... Ceny mają konkurencyjne, samochody też. To już od Was zależy czym będziecie się wozić i za ile :)  Kreteńskie auto prawie jak nowe, na licznik aż miło było spojrzeć, klima, wszystko git. Nic tylko jeździć! I tak też robiliśmy przez kolejne 4 dni! Odkleić się nie mogłam od kierownicy... :D






FOOD

Kreteńska kuchnia jest... PRZEPYSZNA! Prostota wykonania i doprawienia, oliwa, wykorzystanie wszystkiego od Matki Ziemi to podstawa. Dzikie górskie zioła, świeże warzywa i owoce, lokalne wina i sery, świeżo wyciskany sok z pomarańczy uprawianych w okolicach Lakki, najlepsza pod słońcem oliwa i grecka sałata z czarnymi oliwkami prosto z gaju tuż za rogiem. 
Koniecznie spróbujcie lokalnych, kreteńskich potraw - dakos, faszerowane papryki i pomidory czyli gemista, kalitsounia ze szpinakiem lub z górskimi ziołami z serem mitzithra, moje ulubione dolmadaki i oczywiście wspomniana wyżej grecka sałata. Za ucztę dla trzech osób z napojami płaciliśmy 30 euro. Ale pamiętajcie o tym, że na Krecie byłam przed sezonem, więc ceny mogą podskoczyć w wakacyjnym boom'ie.

Knajpy, które mogę od serca polecić! Żarło pierwsza klasa, ceny też :)
KISSAMOS - AERAS CAFE RESTAURANT
CHANIA - TAMAM
FALASARNA - ZAHARIAS TAVERNA (niedaleko słynnej plaży w Falasarnie)






To na tyle.
Trzy raz tak dla Krety. Powrót oczywiście planuje, bo wąwóz Samaria mnie wzywa. Rok 2016 będzie wyjątkowym rokiem dla mnie pod kątem podróży... Wiele marzeń się spełni! Będzie o czym pisać, będzie co oglądać... 

Nowy Rok spędziłam w powietrzu, w samolocie Air China w drodze do Tajlandii. Kilkanaście godzin, kilka obejrzanych filmów. Lot Londyn - Pekin - Chiang Mai. To był początek azjatyckiej miłości. Tajlandia się tworzy... Stay tuned!


Ż.


1 komentarz:

  1. Przeczytałam u Pauliny o Indonezji i Malezji - chcę polecieć. Przeczytałam u Ciebie relacje z Krety - teraz chcę na Kretę. Wniosek? Powinnam przestać czytać blogi podróżnicze :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tutaj zajrzałaś/zajrzałeś!
Rozgość się....